Niezatapialny Sam
- Agnieszka Jurgielewicz
- Apr 23, 2020
- 2 min read
Updated: Apr 24, 2020
Jednym z moich ulubionych maltańskich wraków jest HMS Maori. Głównie z powodu jego bogatej historii. No i był to naprawdę piękny okręt, ale historia którą chcę opowiedzeć nie wiąże się bezpośrednio z HMS Maori, ale jego bliźniakiem HMS Cossack. Oba te okręty brały udział w polowaniu na Bismarcka i eskorcie konwojów na oblężoną Maltę. Poznajcie "niezatapialnego" Sam'a alias Oscar'a… kota okrętowego.

Koty towarzyszyły marynarzom już od starożytności. Podejżewa się, że to właśnie na fenickich statkach handlowych kot domowy rozprzestrzenił się po wybrzeżach Morza Śródziemnego by kontynuować swój truimfalny podbój Europy, a potem Świata. Ich zadaniem było ograniczać liczbę gryzoni, które potrafiły nie tylko dokonać spustoszeń w drogocennym ładunku ale i poważnych szkód w takielunku (olinowanie, żagle itp). Futrzaki, jako maskotki również dbały o psychiczny komfort załogi oraz… odganiały pecha (ludzie morza są bardzo przesądni). Statki się zmieniły. Silnik zastąpił żagiel, a metal drewno, jednak kocia tradycja pozostała.
Piewszym okrętem Oscara była duma Kriegsmarine pancernik Bismarck. Został on zatopiony 27 maja 1941 roku na północnym Atlantyku przez Marynarkę Brytyjską. W trakcie akcji poszukiwania rozbitków załoga HMS Cossack (bliźniak HMS Maori) zauważyła uczepionego deski Oscara. Kot został podjety na podkład. Chętnie zmienił stronę. Przestał być "Die Katze" a został "The Cat". Przyjął też nowe imię Sam. Tak zaczęła się jego służba w Marynarce Jego Królewskiej Mości.
Jeśli ktoś myśli, że był to koniec dramatycznych przygót Sama... jest w błędzie. HMS Cossack zostal zatopiony u wybrzeży Giblartaru w październiku 1941r. Sam znowu znalazł ratunek na unoszącej się na morzu desce. Został zauważony i dołączył do reszty uratowanej załogi niszczyciela. Odtąd zyskał przydomek "Unsinkable" (niezatapialny).
Kolejnym posterunkiem Sam'a stał się lotniskowiec HMS Ark Royal. Okręt ten sam w sobie ma ciekąwą historię, gdyż Niemcy kilkakrotnie ogłaszali jego zatopienie, by chwilę później z zakłopotaniem dementować tę wiadomość. Do czasu, aż zaokrętował Sam'a. 14 grudnia 1941r. HMS Ark Royal został storpedowany przez Uboota. Sam już tradycyjnie wdrapał się na kawałek pływającego drewna.
Władze Royalk Navy postanowiły nie nadwyreżać niesamowitego szczęścia kota, a może uznali, że nie odgania on pecha w zadowalający sposób i skierowały go do służby lądowej. Najpierw w rezydencji Gubernatora Giblartaru, a potem w domu starości dla Marynarzy w Belfascie.
Źli ludzie twierdzą, że historię Niezatapialnego Sama należy zakwalifikować do kategorii tzw "Morskich Opowieści", albo że jest to połącznie życiorysów kilku kotów, ale to złośliwe pomówienia miłośników psów.
Jarek



Comments